Index

"Przez sprawiedliwość do miłości"

Wywiad z Jego Eminencją
Ks. Kardynałem Józefem Glempem
Prymasem Polski

przeprowadzony w dniu 19 lipca br. w Chicago przez Barbare Hanne Otto dla czytelników "Niedzieli w Chicago".

- Wasza Eminencjo, prosze przyjąć najserdeczniejsze gratulacje oraz życzenia zdrowia i wielu łask Bożych na nastepne lata prymasowskiej posługi w związku z 22 rocznicą nominacji. Co dziś, po latach, oznacza przyjęta przez Waszą Eminencje dewiza " Caritati in Justitia"?
Czy mógłby Ksiądz Prymas coś dodać do swojej dewizy patrzeć na przeszłość Polski i jej terażniejszość?

- Hasło " Przez sprawiedliwość do miłości" zawiera tak wielkie zadania, Że już nie można nic wiecej dodać. Natomiast zawsze należy usprawnić to, co idea zawarta w dewizie niesie dla współczesności. Potrzebujemy dziś tej drogi - od sprawiedliwości do miłooci. Świat nastawił się na patrzenie legalistyczne; sprawiedliwość mierzy się wyłącznie poprzez realizację przepisów prawa. Ta sprawiedliwość ludzka jest bardzo chwiejna, wręcz relatywistyczna. Czasem zupełnie rozmija się z powszechnym odczuciem. My, katolicy pojmujemy sprawiedliwość znacznie szerzej - jest w niej także miejsce dla Boga. Sprawiedliwość dochodzi do pewnego punktu, gdy trzeba objąć całego człowieka miłością i umieć przebaczyć mu, i umieć go podnieść na duchu, i umieć mu dać miłosierdzie, a wtedy jest to miłość i prawdziwe wypełnienie sprawiedliwości.

- Jak ocenia Ksiądz Prymas aktualną sytuacje społeczną i ewangelizacyjną w naszej Ojczyżnie?

- Rolą Kościoła jest rozbudzanie w człowieku wiary; czesto wierzący odchodzi, bo nikt mu nie pomaga wierzyć. My pragniemy, przez katechizacje, dawanie przykładu, włączenie w prace koocioła, aby ludzie czuli sie blisko Boga, by Bóg być obecny w ich sercach i modlitwie na codzien. To jest wymiar czysto religijny rozwoju duchowego człowieka, który potrafi przebaczać, znosić cierpienia i służyć innym ludziom ze wzgledu na Pana Boga. Wokół nas rozciąga sie cały obszar trosk społecznych. Widzimy dzieci, dla których jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia to obiad w szkole; za ten obiad płacą parafie i zamożnejsze rodziny. Bardzo dużo ludzi pomaga potrzebującym. To Ewangelia, która jest Dobrą Nowiną rozsiewa miłość wokół nas. W Kościele działa wiele ruchów wspólnotowych. Liczni podążają drogą neokatechumenalną, gdzie przypomina sie o obowiązkach wynikających z przyjetego chrztu. Działają i rozwijają się ruchy rodzinne, młodzieżowe, harcerskie. Każda organizacja niesie coś wartościowego: łączy ludzi ze sobą, uczy współpracować, obdarzać dobrem drugiego człowieka, służyć mu. Wiekszść ludzi chce żyć rzetelnie i uczciwie. Myśle, że to wielki wpływ religii, która jest w nas tak głeboko osadzona, że zawsze pozostaniemy wierni Bogu.

- Plan obecnej wizyty Waszej Eminencji w Wietrznym Mieście jest bardzo bogaty i obejmuje szereg ważnych wydarzen w czterech chicagowskich koociołach - w porządku chronologicznym - Msze Św. i poświęcenie repliki Ołtarza Wita Stwosza u Św.Jana Kantego, spotkanie z polskimi ksieżmi, a także z polonijnymi organizacjami, Msze Św. i poświecenie obrazu Matki Boskiej Czestochowskiej w parafii Św. Konstancji oraz Msze Św. na "Trójcowie" i "Jackowie".
Pewne aspekty wizyty Waszej Eminencji w USA związane są z faktem powstawania Świątyni Opatrznooci Bożej w Warszawie, którą budują wszyscy Polacy, zarówno mieszkający w kraju, jak i poza jego granicami.

-Jaka jest idea tego dzieła i w jaki sposób Polonia Amerykanska może w nim uczestniczyć?

- Idea budowy Światyni zrodziła sie przed ponad dwustu laty, jako votum dziekczynne Narodu Polskiego za dar Konstytucji 3 Maja. Niestety nie dane nam było nigdy zrealizować tego zamiaru.
Wznosząc Świątynie pragniemy wyrazić ufność w Bogu, który jako Opatrzność czuwa nad nami i to Opatrzność mądra, a jednocześnie kochająca ludzi. To Opatrzność prowadzi każdego człowieka i całe narody. Równocześnie chcemy przypomnieć, że Polacy w koncu XVIII wieku, kiedy powstało votum, byli w głebokim kryzysie moralnym; to czas zdrad i nienawioci, a także powierzchownej religijności. Musieliśmy potem wiele przecierpieć, ale w tych cierpieniach doskonaliliśmy sie i dziś jesteśmy dojrzałym narodem. Polska szła do wolności czterema drogami: oręża, kultury, pracy i modlitwy oraz cierpienia. Dzisiaj należy pielęlegnować wolność już odzyskaną, dbać o ojczyznę, spory zastąpią współpracę. Życie tak lekceważone w przeszłości w czasie wojen, zaborów, na zsyłkach i w obozach koncentracyjnych powinno bya chronione, bo jest darem Boga. Te wszystkie idee pragniemy zawrzeć w budowanej Świątyni. Początek XXI wieku to dobry czas na realizacje podjetego przed 212 laty zobowiązania; ma wymiar symboliczny. Każdy Polak może przyczynia sie do realizacji tego dzieła. Czesto mówie "choćby złoty od Polaka, lecz z miłooci - na Świątynie Opatrzności".

- Świątynia będzie zatem ucieleśniać te dwa wieki zawierzenia Opatrzności Bożej. Kościół był ostoją polskości, gdy kraj wymazano z mapy Europy. Pacierz mówiony po polsku przez dzieci z Wrześni stał się symbolem trwania świadomości i tożsamości narodowej Polaków.

- Chcemy otoczyć budowę modlitwą, bo bez modlitwy ta Świątynia nie powstanie. W kapliczce, ktora znajduje sie przy placu budowy codziennie odmawiany jest różaniec, odprawiamy nabożenstwa. Modlitwom przewodniczą kolejne parafie. Mamy różaniec zrobiony z kul armatnich; jest on symbolem zwyciestwa dobra nad złem - kula, która służyła do zabijania, teraz ma być paciorkiem w różancu modlitwy
.

- Do dnia 8 IV tego roku duszpasterzem emigracji polskiej był arcybiskup Szczepan Wesoły. W maju Konferencja Episkopatu Polski wybrała jako jego nastepcę ks. Ryszarda Karpinskiego, biskupa pomocniczego Archidiecezji Lubelskiej.
Jakie zadania stoją przed nowo powołanym delegatem?

- Biskup Karpinski bedzie kontynuatorem dotychczasowych działan. Novum jest to, że wszystkie sprawy dotyczące duszpasterstwa polonijnego podlegają teraz bezpośrednio Episkopatowi Polski, dotąd odbywało sie to drogą poorednią via Rzym.

- Ks.Infułat Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny znanego w Polsce tygodnika katolickiego "Niedziela" zaproponował wspomaganie duszpasterstwa polonijnego przez utworzenie edycji amerykanskiej tego pisma. Od kilku miesiecy dodatek "Niedziela w Chicago" ukazuje sie w naszym środowisku. Cieszy sie poczytnością. Poruszamy tematy nie tylko stricte ewangelizacyjne, ale również społeczne, kulturalne, prezentujemy aktualności. Z inicjatywy ks.redaktora Adama Galka na łamach "Niedzieli w Chicago" gościmy polonijne parafie.
Młodzież pisze teksty do własnej rubryki.
Jak Ks. Prymas ocenia te inicjatywe ks.infułata Skubisia?

-Ks.Infułat ma bardzo wiele pomyślnych inicjatyw. Cieszę sie bardzo, że obok diecezjalnych wydan jest również dodatek chicagowski. Pozwoli to miejscowej Polonii zapoznać sie z tematyką religijną, a jednoczeonie przeczytać materiały o Polsce, świecie, Ojcu Świetym. "Niedziela" to bardzo dobry tygodnik, popularny, chetnie czytany, bo uwzglednia wszystko to, czym żyje Koociół w Polsce i Kościół powszechny; w środowisku polonijnym pokazuje życie religijne w Chicago. Inicjatywa stworzenia dodatku amerykanskiego, to bardzo dobry pomysł i ciesze sie, że ks. Infułat zdobył sie na wysiłek, żeby pomysł zrealizować.
Wspaniała myśl…

- Bóg zapłać, Ksieżę Prymasie.


 

niedziela - TYGODNIK KATOLICKI

© 2001-2002 Trojcowo. Wszelkie prawa zastrzezone.
Wszelkie pytania lub problemy z odczytywaniem: henry@trojcowo.com