Wróć

Z księdzem proboszczem Pawłem Bandurskim, chrystusowcem z polskiej Misji Duszpasterskiej pw. Trójcy Świetej rozmawia Anna Małgorzata Klaczak.

Od kiedy na wieżach polskiego kościoła Trójcy Świętej w Chicago bije dzwon na alarm?

No właśnie... Zacznę od początku. Kiedy przyszedłem do parafii Trójcy Świętej w sierpniu 2002 r., odchodzący proboszcz ksiądz Władysław Gowin wspomniał, iż dach na kościele jest w nie najlepszym stanie. Po przeprowadzeniu ekspertyzy przez specjalistów, stwierdzono, że dach wymaga natychmiastowego remontu. Chcąc więc chronić kościół, a szczególnie wspaniałe obrazy znajdujące się na jego sklepieniu, musieliśmy podjąć się całkowitej wymiany dachu oraz fugowania i mycia całego budynku wraz z wymianą wszystkich okuć i ornamentów. Kiedy rozpoczęliśmy prace i doszliśmy do fugowania wież, napotkaliśmy poważny problem. Otóż, metalowa konstrukcja górnej partii wież jest przerdzewiała, a zatem postępuje proces obsuwania się kamieni tak że powstały wielkie szczeliny. W przyszłości mogło to grozić nawet zawaleniem. Dzięki Bogu, że zostało to odkryte przy okazji wymiany dachu.

Jakie zostały podjęte kroki, po tym jak okazało się, że stan wież jest w nie najlepszej kondycji?

W błyskawicznym tępie wykonaliśmy prace zabezpieczające wieże, chroniąc w ten sposób przed ewentualnym obsuwaniem się jakiś części. W wieżach zostały założone metalowe dzwigary a cała konstrukcja została spięta metalowymi linami. Oczywiście jest to rozwiązanie tylko tymczasowe. W nadchodzących miesiącach trzeba rozebrać wieże w ich górnych partiach i zbudować nową konstrukcję, a następnie odbudować wieże tak, aby nie zniszczyć ich pierwotnego wyglądu. Z tym projektem ruszymy na wiosnę, choć może nawet w tym jeszcze roku rozpoczniemy prace. W tym miejscu pragnę wspomnieć, że budowa obecnego kościoła Trójcy Świętej (na miejscu pierwszego została wybudowana obecna świątynia) rozpoczęła się w 1905 r. a już w 1906 r. był on konsekrowany. A zatem nasza świątynia ma już prawie 100 lat, stąd też wymaga gruntownego remontu. Trójcowo jest drugą co do starszeństwa polonijną parafią, założoną w 1873 r., zaraz po kościele św. Stanisława Kostki. Kościół nasz zbudowali polscy emigranci, którzy przybywając do tego kraju, chcieli się najpierw zatroszczyć o Dom Boży, w którym mogliby oddawać cześć Bogu w języku ich ojców. Dla mnie jest to niezwykłe świadectwo ich wiary i miłości Boga.


Księże proboszczu, jakiej potrzebujecie pomocy w związku z ratowaniem wież i remontem świątyni? Jak Polcay w Chicago mogą odpowiedzieć na bicie dzwonów z rozpadających się wież kościoła Trójcy Świętej?


Przede wszystkim proszę o modlitwę w intencjach, które leżą nam na sercu - to jest najistotniejsze. No, ale wiadomo, że bez środków finansowych nie jesteśmy w stanie kontynuować rozpoczętych remontów. Jeśli chodzi o koszty wymiany dachu kościoła oraz remont wież, to muszę stwierdzić, że są ogromne. Na prace związane z fugowaniem budynku oraz wymianą dachu potrzeba $500,000.00, do tego dochodzą wstępne koszty remontu wież ponad $500,000.00, a więc widzimy, że są to sumy ogromne. Do tej pory w obrębie parafii zebraliśmy około $250,000.00, ale to wciąż niewystarczająca suma. Dlatego zwracam się do Polonii z wielkim apelem o pomoc po to, żebyśmy mogli wspólnie odrestaurować Trójcowo i nadać mu dawną świetność. Trzeba w tym miejscu stwierdzić, że ten kościół jest nasiąknięty polską tradycją i dlatego jest dla Polonii tak ważnym miejscem - symbolem, a zarazem przestrzenią, w której możemy w naszym własnym języku wyrażać to, co jest głęboko ukryte w naszych sercach, naszą miłość do Boga. Muszę przyznać, że jestem ogromnie wzruszony widząc, kiedy jadę autostradą 90/94, zaraz przy zjeździe na Division, jak wyłania się w całej okazałości polski kościół - Trójcy Świętej, tuż przy Downtown, wpisany w architekturę nowoczesnego, potężnego miasta Chicago. Jeszcze 16 lat temu nadawał się on do zamknięcia, dlatego że nie było parafian. Gdy przyszli ojcowie chrystusowcy, kardynał Józef Bernardin, zgodził się powierzyć go chrystusowcom i ustanowił Trójcowo Misją dzuszpasterską dla Polonii. Teraz mamy tłumy na Trójcowie. Pierwszym dyrektorem Misji został mianowany ks. Władysław Gowin, SCh. W 2000 roku nasz kościół był ustanowiony kościołem jubileuszowym, założono wtedy nowe drzwi do kościoła, autorstwa znanego polskiego artysty p. Kenara. Co tu dużo mówić, to miejsce jest Polską Perłą!

Jakie jest nastawienie księdza proboszcza do trudnej sytuacji związanej z ratowaniem Trójcowa?

Jestem pełen ufności i wiary w to, że opatrzność Boża i ludzka wrażliwość nas nie opuści. Jedno jest pewne, czekające nas projekty nie mogą zostać odłożone ze względu na ich konieczność. Mocno wierzę w Bożą opiekę i dlatego mam nadzieję, że uzyskamy potrzebne środki finansowe. Poza tym, tak jak kiedyś, przed 100 laty, nasi przodkowie wzięli odpowiedzialność za zbudowanie tego kościoła, tak teraz my musimy wziąć odpowiedzialność za jego remont.

Za trzy lata przypada jubileusz stulecia konsekracji obecnego kościoła pw. Trójcy Świętej. Jak się przygotowujecie na to bardzo ważne wydarzenie?

Rozpoczęliśmy trzyletni cykl mający na celu przygotowanie parafii do uczczenia stuletniej rocznicy konsekracji Kościoła Trójcy Świętej. Te dzielące nas lata chcemy poświęcić poszczególnym osobom Trójcy Świętej w kontekście Maryi, która jest Nauczycielką życia duchowego. Poza tym zapraszamy do czynnego uczestnictwa w życiu liturgiczno-modlitewnym: pragniemy pogłębić duchowość eucharystyczną poprzez adorację Najświętszego Sakramentu, odbywającą się w każdy piątek w godzinach od 3:00 do 7:30. W każdą środę odprawiamy nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy o g. 7:30 wieczorem. W piątki zapraszamy na Mszę św. na g. 7:30 wieczorem i zaraz po niej na spotkanie modlitewne wraz z katechezą dla młodzieży i dorosłych. W pierwsze piątki miesiąca o g. 7:30 wieczorem zapraszamy do uczestnictwa we Mszach św. z prośbą o uzdrowienie. W atmosferze wiary i modlitwy polecamy Bogu wszystkie choroby i problemy. Natomiast w pierwsze soboty miesiąca odprawiamy nabożeństwo fatimskie wraz z Mszą św. o g. 6:30 wieczorem. Te wszystkie duszpasterskie działania mają na celu pogłębienie naszej relacji z Bogiem oraz ufne powierzenie się Jemu jako naszemu Panu, który pragnie posłużyć się nami w dziele Ewangelizacji. Wszystkie zewnętrzne prace - remonty o tyle mają sens, o ile towarzyszy im wewnętrzna przemiana. Mówiąc inaczej: naszą wielką troską jest to, aby nikt z tych, którzy zostali nam powierzeni nie zginął. Wiadomo, emigracja jest niezwykle trudnym doświadczeniem i w tych nowych warunkach bardzo łatwo wykorzenić się, starcić właściwą perspektywę i drogę. Dlatego tak nam zależy, żeby Polonia odnalazła na Trójcowie swój dom, małą ojczyznę. Bo przecież gdzie, jak nie w kościele człowiek może odnaleźć siebie i doznać łaski nowych narodzin.

Dziękuję

 

niedziela - TYGODNIK KATOLICKI

© 2001-2002 Trojcowo. Wszelkie prawa zastrzezone.
Wszelkie pytania lub problemy z odczytywaniem: henry@trojcowo.com